13 czerwca 2014

Denko-gigant - 2/2014

Zdecydowanie muszę zadbać o częstsze dodawanie denek... To dopiero drugie denko w tym roku, i to chyba widać, bo jest ogromne ;). Przejdę więc od razu do konkretów, starając się opisać każdy kosmetyk w max. 3 zdaniach ;).




  • Holika Holika - Baby Silky Foot - to moje drugie skarpetki peelingujące. Tym razem postawiłam na tanioszkę z eBay'a i spełniły swoją rolę świetnie, tak samo jak te z Magic Foot peel. Druga para czeka na miesiąc przed ślubem ;).
  • Rexona Aloe Vera - poszukiwanie antyperspirantu idealnego trwa, z tej Rexony jednak nie byłam w pełni zadowolona. Starczyła mi na baaardzo długo, ale zdecydowanie jednak wolę kulki lub sztyfty. Ochronę dawała bardzo przeciętną.
  • Nivea Invisible - kupiona w ciemno, dawała słabą ochronę.
  • AA Help Cera Atopowa, żel-krem do mycia twarzy - kolejna zużyta tubka, uwielbiam! Więcej tutaj
  • Dermedin, płyn micelarny Hydrain3 - ogromne rozczarowanie, w ogóle się u mnie nie sprawdził, makijażu nie ruszał.
  • Fa Men, żel pod prysznic Xtreme Muscle Relax - do denka wkradły się kosmetyki Narzeczonego, obydwoje pokochaliśmy zapach tego żelu! Polecam Waszym drugim połówkom! ;)
  • Soraya, morelowy peeling do twarzy - kultowy i chyba przez wszystkich lubiany peeling. Moja recenzja tutaj.
  • Biochemia Urody, olejek myjący do twarzy - niestety, rozczarował mnie i zużyłam tylko pół buteleczki. Miałam wrażenie, że bardziej rozmazywał niż zmywał makijaż...
  • Isana, szampon do włosów brązowych - typowy przeciętniak, raczej nie kupię więcej. Recenzja tutaj.
 

  • Celia, korektor podwójny w płynie - bez szału, ale i bez tragedii. Z chęcią się jednak z nim pożegnałam.
  • Essence, kredka do oczu LongLasting brązowa - uwielbiam te kredki z Essence! Na pewno kupię kolejną.
  • Nivea Lip Butter Vanilla & Macadamia - kupiłam na fali zachwytów tych masełek, ma cudowny zapach i całkiem dobre właściwości, mnie jednak nie powaliło i z chęcią wróciłam do Tisane.
  • Blistex, Lip Relief Cream - kupiony w ramach szukania ratunku dla zmasakrowanych ust, mocno miętowy, jak na moje gusta nieco za rzadki. Dobry, ale wolę inne balsamy.
  • Alterra, brzoskwiniowy krem brązujący - kupiłam go chyba 2 lata temu i od jakiegoś czasu już wcale nie używałam. Tragedii nie ma, ale dobry też nie był - potrafił się zważyć i czasami robił plamy.
  • Perfecta, bibułki matujące - uwielbiam bibułki matujące, a ta forma w plastikowej rolce już totalnie podbiła moje serce!
  • Burt's Bees, Lemon Butter Cuticle Cream - uwielbiam wszelkie mazidła do skórek, to jest niemal kultowe i naprawdę świetne. Recenzja tutaj.
  • Sally Hansen, Insta-Dri - kolejny kultowy produkt. Był bardzo dobry, ale u mnie często bąblował, nie dawał też tak błyszczącego wykończenia jak Seche Vite, dłużej też od niego wysychał i bardziej "gluciał". Wolę SV.


Cała masa opakowań po wacikach i mydłach w płynie :). Mydła Biedronkowe bardzo lubię, szczególnie wersję z mleczkiem migdałowym. Co do wacików - bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie kwadratowe Cleanic oraz ich patyczki z serii proffesional. Spisują się przy poprawkach makijażowych jak żadne inne. Recenzja tutaj.


  • Perfecta, krem do twarzy - zabijcie mnie, ale nie pamiętam nazwy... kupiłam go na super promocji w Super-Pharm, dałam za niego ok. 5zł. Pamiętam, że chyba przygotowywał cerę na lato czy coś takiego... lekki, przyjemny, dość dobrze nawilżający.
  • L'Occitane, krem do rąk z masłem shea - bardzo treściwy i dobrze nawilżający krem, gdyby nie cena, kupiłabym pełne opakowanie.
  • Fuss Wohl, masło do stóp - treściwe, dobrze pielęgnujące masło. Recenzja tutaj.
  • Bioderma, krem do twarzy Atoderm Nutritive - treściwy, mocno nawilżający krem. Całkiem dobrze sprawdził się u mnie przede wszystkim jako krem na noc.
  • Anida, krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem makadamia - bardzo dobry krem, jednak jeszcze nie ideał. Trochę męczył mnie jego ciężki zapach, za to cena i poziom pielęgnacji zdecydowanie na plus!
  • Farmona Sweet Secret, słodki kokos i banany - ten krem dostałam pod choinkę od Szwagierki. Właściwości pielęgnujące miał przeciętne, ale bardzo polubiłam go jako krem na dzień, szczególnie za cudowny, słodki zapach! Wszyscy wokół zawsze pytali, co tak pachnie :)
  • Lirene, Selected from Nature, krem pod oczy - kupiony za 4zł na promocji w Super-Pharm, niestety się u mnie nie sprawdził. Nie robił dosłownie nic, więc wyrzuciłam 2/3 opakowania.
  • Isana Med, krem do rąk z mocznikiem - uwielbiam kremy Isany, a te z mocznikiem szczególnie! Recenzja tutaj.

  •  Isana, żel pod prysznic masło shea i owoc pasji - bardzo polubiłam się z żelami Isana. Mają słabą wydajność, ale super cenę, więc nie można narzekać ;). Recenzja tutaj.
  • Isana Med, balsam do ciała z mocznikiem - świetne nawilżenie w super cenie ;). Recenzja tutaj.
  • Lirene, żel+oliwka pod prysznic z oliwką z ryżu - bardzo lubię tą serię, kupiłam ten żel na super promocji w Rossmannie i sprawdzał się naprawdę świetnie.
  • L'Occitane, fiołkowy krem do ciała z masłem shea - absolutnie cudowny kosmetyk! Recenzja tutaj.
  • L'Occitane, żel pod prysznic Red Cherry - bardzo fajny, mocno perfumowy zapach, właściwości bardzo przeciętne. Więcej tutaj.
  • Radox, Soothe, waniliowy żel pod prysznic - uwielbiam takie kremowe zapachy, wczesną wiosną zużywało mi się go bardzo przyjemnie :). Tani, kremowy, bardzo dobry żel.
  • Luksja, płyn do kąpieli Lemon Pie - świetny zapach bezy cytrynowej, kolejna zużyta przeze mnie butla żeli Luksja. Muszę spróbować nowych zapachów!
  • Apart Natural, płyn do kąpieli migdał i kokos - kremowy płyn do kąpieli o kremowym zapachu. Pienił się średnio, ale bardzo ładnie pachniał.

  • Gliss Kur, odżywka do włosów w spray'u - od jakiegoś czasu używam tych mgiełek rutynowo, jako wspomagacze rozczesywania. Cudów nie robią, ale i tak lubię i używam ;).
  • Balea, kokosowa 2-minutowa maska do włosów - bardzo fajny produkt, który stosowałam bardziej jako odżywkę. Właściwości bardzo fajne, zapach jeszcze lepszy - uwielbiam kokos!
  • Balea, kokosowy szampon do włosów - raczej przeciętny, ale jednak lubiany przeze mnie szampon (kokos!).
  • Isana, płukanka do włosów brązowych - dla mnie totalna pomyłka, właściwości odżywiające minimalne, różnic w kolorze włosów nie odnotowałam. Recenzja tutaj.
  • Clear Men, szampon do włosów z łupieżem - jedyny szampon, który pomaga mojemu Narzeczonemu z ŁZS, a testował naprawdę kilkadziesiąt szamponów.
  • Batiste, suchy szampon do włosów Cherry - miniaturka idealna na podróż, a samo Batiste to mój totalny must-have! Więcej tutaj.
  • Green Pharmacy, jedwab w płynie - bardzo wydajny, o bardzo ładnym zapachu. Zużywałam do zabezpieczania końcówek, spisał się bardzo dobrze. Polecam!

40 komentarzy:

  1. Okej.. Faktyczny GIGANT :D Poszalałaś ostro :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie duzo tego ;) u mnie ostatnio tez byly spore denka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś czasu denka cieszą mnie niemal tak samo, jak zakupy :D A nawet bardziej?

      Usuń
  3. O, widzę tu kilku swoich ulubieńców. Skarpetki peelingujące Holika Holika są moim odkryciem roku, właśnie zamówiłam 5 par :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 par, szaleństwo! :D Ja się ograniczyłam do dwóch na pół roku :)

      Usuń
  4. no nie wiem czy taki gigant, bo ja denko majowe, dokładnie z jednego miesiąca miałam trochę większe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, podziwiam! U mnie to trzymiesięczne zbiory :)

      Usuń
  5. Niezłe zużycia :) Bardzo fajnie i rzeczowo wszystko opisałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo i dziękuję!

      Usuń
  6. Całkiem spore to Twoje denko ! :D Dobrze, że nie skusiłam się na płyn z Dermedic bo byłabym poddenerwowana gdyby się nie sprawdził - moje przygody ze znalezieniem ideału były różnorodne :( :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Płyn Dermedic mnie totalnie rozczarował, kupiłam go szukając czegoś delikatnego i skutecznego, ale wg mnie nie nadaje się dosłownie do niczego...

      Usuń
  7. Sporo Ci się tego uzbierało, ja chyba nie miałabym cierpliwości do trzymania tylu pustych opakowań :D
    Te skarpetki złuszczające z ebay'a chyba też sobie zamówię albo kupię sobie tarkę elektryczną, hhm sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie chciałam wyrzucać bez obfocenia, a nie miałam czasu zrobić zdjęć... poza tym mam dużo miejsca w szafkach w łazience, mam całą półkę przeznaczoną tylko na denka, więc co mi tam :D
      Skarpetki gorąco polecam, a tarkę też planuję sobie kupić, a raczej uzbierać na nią punkty z Klubu Lifestyle w Super-Pharm :)

      Usuń
  8. To się nazywa dopiero dno :) Zaskoczyłaś mnie, bo miałam wrażenie że masełko Burts Bees nie ma dna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam, ale jednak denko się znalazło :D Zużyte do cna, po chyba 3 latach nieregularnego stosowania ;)

      Usuń
  9. Bardzo lubię spraye Rexony, u mnie świetnie działają i chronią nawet podczas wysiłku fizycznego :) I jeszcze widzę odżywkę Nivea moją ulubioną. :)
    a te skarpetki z ebaya mnie zainteresowały, będę musiała zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie średnio się Rexona sprawdziła... za to skarpetki mega polecam! :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście denko gigant :) Muszę wypróbowaś tego mazidełka do skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, sprawdza się świetnie!

      Usuń
  11. kurcze takie denko robi niezłe wrażenie :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie sporo tego, motywujesz :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście opinie na temat micela dermedic są podzielone. Ja się z nim polubiłam :) Natomiast peeling Sorayi od dawna mam w pamięci, ale z powodu mojego wręcz żółwiego tempa w zużywaniu peelingów do twarzy, nie potrzebuję robić kolejnych zakupów jak na razie.
    Po moim ostatnim poście już wiadomo, że SH zupełnie mi nie przypadł do gustu, natomiast masełko Burt's Bees z kolei bardzo! Tak samo jak krem z Anidy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety ten micel, tak jak napisałam, nie robił dosłownie nic, ech... no i w mojej ocenie na pewno nie nadaje się do cery bardzo wrażliwej ;)

      Usuń
  14. Dno bez dna normalnie ;) Muszę w końcu zebrać się na odwagę i zamówić złuszczające skarpetki z e`Baya, chociaż podobno w Hebe dostępne są jakieś dobrze działające za około 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ;) Skarpetki z eBay'a polecam, bo za dwie pary zapłaciłam chyb a 36zł już z wysyłką ;) O tych z Hebe nie słyszałam, ale dobrze wiedzieć, że takie są!

      Usuń
  15. Mam bardzo podobne zdanie na temat masełek Nivea :) Faktycznie, denko gigant! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Denko mega - a ja polubiłam masełka NIVEA :) Sprawię sobie ten żel z mocznikiem bo chyba widziałam ze ostatnio był po 2,99zł będzie do pary dla balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. rzeczywiście denko- gigant ;) co do antyperspirantu to polecam Vichy ten w kulce, jest bardzo dobry, najlepszy antyperspirant, jaki miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie! Dużo dobrego o nim słyszałam, ale ciągle żal mi na niego pieniędzy ;) Chyba jednak w końcu zainwestuje, bo mam dość średniaków.

      Usuń
  18. faktycznie gigant - musze sie zaopatrzyc w maselko do skurek z burt bees :))
    u mnie już ostatni dzień urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie ogromne masz to denko :D u mnie też się troszkę nazbierało, ale jakoś się nie mogę zebrać do zrobienia zdjęć :) z płynu Lirene i Batiste też jest bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze wiedziec, ze skarpetki sie sprawdzily :) zamowilam dokladnie te same jakies 10min temu :P

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ło, nazbierało się tego :)) Chyba też zakupię te skarpetki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie, denko duze ale ciekawe bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spore denko - u mnie ciągle przewija się Rexona i biedronkowe mydła ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Otworzyła salon kosmetyczny i myślę o tym gdzie kupić narzędzia fryzjerskie dla psów, wyposażenie salonu fryzjerskiego forum i labor fryzjerski olx. Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep www.newfacebeauty.pl, lampa-lupa.pl/. Salon w Warszawie, zapraszam wszystkich. Rabaty dla klientów z bloga)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi opiniami! :)Odpowiedzi na pytania zamieszczone w komentarzach będę zamieszczać pod tym samym postem!
Wszystkie reklamy oraz komentarze "zapraszające" będą usuwane.