Rok temu na blogach królowało podsumowanie roku w kilku podpunktach, które chciałabym zrobić i w tym roku :). Podsumowanie roku 2012 znajdziecie
tutaj, a tymczasem pora na podsumowanie kolejnego roku - 2013 :).
Dominujące uczucie w 2013 roku?
Ten rok miał wiele odcieni, ale w większości dominowało chyba po prostu szczęście, wielowymiarowe, na które składały się zarówno te malutkie, jak i wielkie radości :). Oczywiście nie obyło się też bez stresów i smutków, ale było ich zdecydowanie mniej, poza jednym ciężkim emocjonalnie miesiącem na początku roku. W sumie było dość podobnie do roku zeszłego: pierwszy trymestr roku był nieco trudny, za to cała reszta - w zasadzie cudowna :).
Co zrobiłaś po raz pierwszy w 2013 r.?
Biegałam! I mimo, że mój flow trwał 4 miesiące, jestem z tego dumna, bo nie porzuciłam biegania z lenistwa tylko ze świadomego przerzucenia się na inną dyscyplinę. Ale do biegania na pewno powrócę wiosną :).
Czego nie zrobiłaś w 2013 r.?
W niektórych dziedzinach zrobiłam dużo więcej, niż planowałam, w innych dużo mniej. Mogę napisać, że znowu nie schudłam, jak planowałam, ale w tym roku jakoś mi to nie przeszkadza, czuję się ze sobą całkiem dobrze :). Od stycznia za to po raz kolejny - reaktywacja - ale tym razem liczę na solidną motywację w postaci wizji siebie w sukni ślubnej :D.
Słowo roku?
Ślub, a raczej przygotowania do ślubu - jestem pewna, że w przyszłym roku wygra to samo słowo :D.
Przytyłaś czy schudłaś?
Utrzymałam wagę, a przy okazji zarówno nieco schudłam jak i przytyłam.
Miasto roku?
Jestem totalną domatorką, więc dla mnie odpowiedź raczej zawsze będzie brzmieć Kraków. Ważnymi miastami były też Nowy Jork i Filadelfia, gdzie na 3 miesiące uciekła moja Siostra.
Odwiedzone miejsca?
Jak wyżej - jestem domatorką i nie podbijam za bardzo nowych miejsc... ;).
Ekscesy alkoholowe?
Zero. Z ekscesów chyba już wyrosłam :D.
Włosy dłuższe czy krótsze?
Dłuższe.
Wydatki większe czy mniejsze?
Większe, ale na szczęście i finansowo jest nieco lepiej (tfu, tfu, odpukać!).
Wizyty w szpitalu?
Zero, uff! I moich i moich bliskich, niech tak zostanie na zawsze!
Miłość?
5 lat stuknęło! :) A na dłoni zagościł pierścionek zaręczynowy <3.
Osoba, do której dzwoniłaś najczęściej?
Wszystkich najważniejszych miałam w zasięgu ręki, mało dzwoniłam :).
Z kim spędziłaś najpiękniejsze chwile?
Z Narzeczonym.
Z kim spędziłaś najwięcej czasu?
Z Narzeczonym :).
Piosenka roku?
Brak...
Książka roku?
Mam Kindle'a i w końcu dużo czytam! Najbardziej ze wszystkich przeczytanych książek oczarowała mnie bardzo ciepła powieść "Marley i ja", zaczytywałam się też w trylogii "Spętani przez bogów" (3cia część ciągle przede mną). A za ogólną książkę roku, nie w moim rankingu osobistym, uznaję chyba "50 twarzy Grey'a" ;).
Serial roku?
Dexter - jak rok temu, tylko że w tym roku
Dexter dobiegł (kiepskiego) końca. Najmocniej w mózg jednak wrył mi się 1 sezon
American Horror Story, który mnie sparaliżował i do tej pory wywołuje u mnie nie strach, a lęk, szczególnie ten młody aktor, który gra we wszystkich sezonach - mogę zobaczyć jego zdjęcie i mieć przyspieszone z lęku bicie serca, nie mam pojęcia czemu aż tak bardzo dziwnie na mnie działa :P. Odkryłam, że po prostu jeden motyw z serialu bardzo mocno uderza w jeden z moich czułych punktów - spoiler alert - zawsze mocno emocjonalnie działają na mnie akcje pt. "jeden z uczniów zrobił masakrę na korytarzach szkoły zabijając mnóstwo kolegów i nauczycieli". Na kolejne sezony brakło mi odwagi i nerwów.
Stwierdzenie roku?
Brak.
Trzy rzeczy, z których równie dobrze mogłabyś zrezygnować?
Z nadmiaru jedzenia i lenistwa - zdecydowanie za mało się ruszałam i za dużo jadłam w ostatnich 2 miesiącach...
Najpiękniejsze wydarzenie?
Zaręczyny.
2013 jednym słowem?
To pytanie zawsze nabija mi ćwieka... chyba tak jak wyżej - zaręczona! ;)
Na razie jestem poza domem, ale kiedy wrócę postaram się zrobić dla Was kosmetyczne podsumowanie roku 2013, które pojawi się na blogu pewnie w okolicach drugiego tygodnia stycznia :).
W tym miejscu chcę też złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności w Nowym Roku! Niech spełnią się Wasze marzenia i zrealizują cele. Bądźcie radośni i szczęśliwi! :)