3 września 2012

Krem do rąk Green Pharmacy Jaskółcze Ziele, czyli czym moje dłonie są ostatnio rozpieszczane :)

W lipcu wspominałam Wam o (wtedy) nowo zakupionym kremie do rąk Green Pharmacy - Jaskółcze Ziele. Krem na promocji w Naturze miał zawrotną cenę 3,59zł (bez promocji ok. 5zł), więc grzechem było nie brać, tym bardziej, że Green Pharmacy była wtedy jeszcze sporym świeżakiem na rynku (w sumie, dla mnie nadal to nowość ;)).


Kremy Green Pharmacy występują w czterech rodzajach: aloesowy (nawilżający i zmiękczający), rumiankowy (regenerujący i łagodzący), oliwkowy (odżywczy i ochronny) i jaskółcze ziele. Ja wybrałam ten ostatni - jaskółcze ziele - który to ma właściwości nawilżające i antyseptyczne.

Sama tubka ma pojemność 100ml, jest dość długa i miękka, krem bez problemu wydostaje się na zewnątrz. Jej design raczej nie powala, ale nie jest też brzydka. Jedyne, co bym zmieniła, to rodzaj zamykania - krem się odkręca, ja z kolei zdecydowanie wolę kremy "odtykane", bo po nakremowaniu rąk czasami ciężko jest potem taką tubkę zakręcić.


Krem ma jasnożółty odcień, jest ani rzadki, ani gęsty, powiedziałabym - idealny. To, co na samym początku zwróciło moją uwagę, to zapach - pisałam o tym już na facebooku, otóż krem przywodzi mi na myśl... owsiankę z bananem ;). Nie wiem, czy słusznie, ale dla mojego nosa te zapachy mają coś wspólnego. Jest to w każdym bądź razie dość delikatny, ładny zapach. 


Krem rozprowadza się bardzo przyjemnie, nie trzeba długo męczyć się ze wsmarowywaniem i szybko się wchłania. Dłonie są miękkie, nawilżone i ogólnie rzecz biorąc dopieszczone w każdym calu, a efekt utrzymuje się dość długo. Nie wiem, czy krem zaspokoi potrzeby suchej skóry, ale na mojej normalnej z delikatnymi skłonnościami do przesuszeń sprawdził się świetnie.


Produkt bardzo przypadł mi do gustu i z pewnością kupię go ponownie, z chcęcią zapoznam się też z innymi rodzajami. W planach mam też kupno kilku kosmetyków do włosów z tej firmy. Jakie produkty tej firmy szczególnie polecacie? :)

33 komentarze:

  1. a właśnie skończył mi się krem do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ale zaciekawiłaś mnie, lubię niedrogie kosmetyki z ekstraktami z ziół:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Green Pharmacy ma chyba tylko takie - niedrogie i ziołowe :)

      Usuń
  3. niestety nie znam tej firmy, ale rozejrzę się w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się rozejrzeć, z tego co wiem, mają bardzo dobre kosmetyki :)

      Usuń
  4. U mnie w Naturze są właśnie tylko kremy do rąk, a szkoda, bo chętnie bym wypróbowała eliksiry i olejki z Green Pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty do włosów Green Pharmacy widziałam w Rossmannie, porozglądaj się tam :)

      Usuń
  5. chyba się skuszę, rzadko odwiedzam Naturę więc chyba trzeba to zmienić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty GP są dostępne nie tylko w Naturze :)

      Usuń
  6. Kremów do rąk u mnie dostatek, więc raczej go nie kupię, ale bardzo miło było się dowiedzieć, że z glistnika zrobiono krem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja narazie mam zbyt dużo kremów do rąk, ale widzę że to już kolejna pozytywna recenzja tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałam się z innymi recenzjami, ale skoro Ty tak, to znaczy, że w tym kremie naprawdę musi być to "coś" ;)

      Usuń
  8. uwielbiam wszelakie kremy do rąk :) może się skuszę przez dobre opinie i niską cenę :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką cenę na pewno warto wypróbować :)

      Usuń
  9. Obie siostry mają tą samą wersję, świetny jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio się nawet nad nim zastanawiałam :) Następnym razem kupię wobec tego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja z tej firmy kiedyś miałam krem ale do stóp

    OdpowiedzUsuń
  12. Też będę musiała na niego zapolować :)
    Do tej pory z Green Pharmacy miałam do czynienia tylko przy kosmetykach do włosów, ale żaden mnie nie zawiódł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam u Ciebie o kosmetykach tej firmy, poczułam się skuszona na olejek, chyba łopianowy ;)

      Usuń
    2. Wszystkie ich olejki są łopianowe, tylko z różnymi dodatkami :) Ja pisałam na razie o tym z czerwoną papryczką, na porost włosów :)

      Usuń
    3. Właśnie ten miałam na myśli :)

      Usuń
  13. zuepłnie nie znam tej firmy, ale owsianka z bananem to coś co lubię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm...Chyba muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie używałam jeszcze produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  16. O, mam dwa kremy do rąk w zapasie, ale jeszcze nie używałam. Miałam płyn do higieny intymnej i był bardzo fajny. Krem do stóp z kwasami AHA także się sprawdził.

    Za to kosmetyki do włosów mnie nie powaliły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dłuższego czasu chcę sprawdzić te ich włosowe produkty, no ale właśnie spotykam się z mieszanymi opiniami, choć jednak w większości pozytywnymi. Kiedyś pewnie sama się w końcu przekonam :)

      Usuń
  17. a muszę Ci powiedzieć, że dziś widziałam ten kremik na promocji za chyba ok 3 zł (teraz nie pamiętam Rossmann lub Natura, a ja kupiłam olejek łopianowy do włosów z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię ten krem do rąk "Jaskółcze ziele".:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja również używam tego kremu, a dłonie moje są bardzo wrażliwe i do niedawna był zniszczone, a ten krem doprowadził je do super wyglądu, są delikatne i odżywione, polecam:) na swoim blogu mam rónież recenzje tego kremu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że spisuje się też w takich ekstremalnych przypadkach :) Strasznie go lubię :)

      Usuń

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi opiniami! :)Odpowiedzi na pytania zamieszczone w komentarzach będę zamieszczać pod tym samym postem!
Wszystkie reklamy oraz komentarze "zapraszające" będą usuwane.