19 września 2012

Motywacja: system nagród i prośba o Wasze propozycje :)

Dziś pół-kosmetycznie, pół-odchudzaniowo :) Pewnie wielu z Was znany jest system nagród, jakie sobie sprawiamy w ramach motywacji. Ponieważ po dużym wakacyjnym zastoju wagowym chciałam w końcu naprawdę ruszyć wagę z miejsca i mieć ciągłą motywację w odchudzaniu, postanowiłam wdrożyć właśnie taki system - co 2,5kg, które schudnę, będę sobie sprawiała jakiś kosmetyczny (lub nie) prezent - w granicach 30zł. Przy okazji może pomoże mi to rozważniej planować zakupy - jeśli będę coś naprawdę chciała, nie kupię tego od razu, a poczekam do momentu "nagrodzenia się". 

Odkąd założyłam sobie ten plan, zdążyło (prawie) zniknąć mi pierwsze 2,5kg ;). Myślałam, że wynagrodzę to sobie wizytą w Inglocie, bo miałam w głowie kilka cieni, które chcę kupić, jednak drogą eliminacji został mi tylko jeden must-have - 420 pearl. Poza tym myślałam nad 402 i 423, ale stwierdziłam, że mam już podobne odcienie.

Jako jedną z kolejnych nagród, myślałam nad zakupem pierwszego w mojej kolekcji Essiaka. Bo bez żadnej specjalnej okazji, wydać 30zł na lakier to dla mnie ciągle duuużo za dużo...

I tutaj zwracam się z prośbą do Was! :)

Może macie jakieś pomysły na to, jakie nagrody sobie sprawić? ;) Myślałam o jakichś perełkach z całego asortymentu Inglota, o najlepszych odcieniach Essie, a na resztę brakuje mi pomysłu (planuję 3-4 nagrody do grudnia, w tym że ostatnia to duże ciuchowe zakupy ;)).

Jeśli macie w swojej głowie pomysł, co z kosmetycznego (i nie tylko) asortymentu sprawiło Wam  frajdę za cenę ok. 30zł, piszcie koniecznie! Każda wskazówka mile widziana :) Cena oczywiście może się nieco wahać w tą lub tamtą ;) Proszę też, abyście od razu podały wart uwagi odcień danego kosmetyku, jeśli chodzi np. o lakier Essie czy cień Inglota :).

51 komentarzy:

  1. U mnie zawsze króluje pielęgnacja. A to jakiś kremik, balsamik,peeling :D
    System nagród jest super, z tym że ja preferuję gubienie cm a nie kg, bo wiadomo mięśnie też ważą :)

    Buziaki,Magda
    PS.Zapraszam na notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pielęgnacja nie sprawia aż tyle radochy, bo to są rzeczy, które są po prostu potrzebne, czyli "za praktyczne" jak na nagrodę :D

      Mierzyć też się mierzę, ale jednak efekty wagowe ciągle dla mnie są większą satysfakcją ;)

      Usuń
    2. Mi też dawały dopóki nie 'zaraziłam się' Ewą Chodakowską :D
      Tak sobie myślę, że może dobra nagroda to jakiś nowy pędzel? ;>

      Buziaki!

      Usuń
    3. Ja jestem po prostu za leniwa na mierzenie i chyba nie umiem tego robić naprawdę dokładnie ;) Mierzę się raz w miesiącu i to mi wystarcza. Ważę się za to co tydzień ;)
      Pędzle mam w planach tak czy siak, bo nazbierało mi się kasy z rewards na iHerb.com :D Chyba ostatecznie zdecyduję się na lakier China Glaze ;) Ale bardzo dziękuję Ci za rady!

      Usuń
  2. Lakiery Chinka Glaze albo miniaturki Orly. A może paletka ze Sleeka? Ja się nimi nagradzam jak zaliczę coś na 5 na uczelni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad Sleekiem, ale póki co chyba mam ochotę na coś innego :) A jakie odcienie China Glaze polecasz? :)

      Usuń
  3. Lakiery China Glaze są naprawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz polecić jakieś odcienie? :)

      Usuń
    2. Szczególnie polecam Trendsetter i Life Preserver, bo mam i kocham :)
      Na swatchach widziałam też śliczne Essie Demure Vix (albo Demure Vixen?) :)

      Na tej stronie jest wiele odcieni http://www.transdesign.com/index2.asp

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo :) Te China Glaze to trochę "nie moje" kolory, choć Life Preserver jest ciekawy :)
      Demure Vix bardzo mi się podoba, zastanawiam się między nim a Fifth Avenue China Glaze...

      Usuń
  4. wodoodporny eyeliner Sephora w odcieniu glitter Taupe :)
    albo złoty scrub do twarzy Organic Therapy (rosyjski) - zastanawiam się, jak mogłam bez niego życ, a kupiłam jako totalną fanaberię

    Życzę duużo samozaparcia i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyelinerów na razie mam aż za dość, ale tym scrubem mnie zaintrygowałaś, ostatnio dużo słyszę o tych rosyjskich kosmetykach. Zapamiętam! :)

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o Essie, to polecam Ci na okres jesienny Demure Vix, Virgin Orchid, na swatchach bardzo spodobała mi się Super Bossanova. A tak to oprócz tego Watermelon, Cute as a button, Splash of grenadine, czy tart deco - ale to już raczej letnie kolory jak Mint Candy Aplle:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym chyba chciała tak jak Ty nagrodzić się jakimś Essie :) Kolory mają kuszące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Essie wydaje mi się dobrym rozwiązaniem, bo normalnie bym go sobie nie kupiła, a tak to mam pretekst... :D

      Usuń
  7. Świetny sposób wynagradzania siebie wymyśliłaś :) Niestety co do kosmetyków to nie pomogę :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Primo - gratuluje postepow i kibicuje dalej :*

    A jesli chodzi o nagrody... ja uwielbiam nagradzac sie gadzetami sportowymi - a to nowy sportowy biustonosz, a to jakies getry, skarpetki, bluza ;) ma to dzialanie wielopoziomowe:
    1. kupuje sobie cos ladnego i jestem hepi :)
    2. dzieki nowym ciuchom/gadzetom, bardziej chce mi sie cwiczyc :D
    I kolo sie zamyka... Proste, puste, acz skuteczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym myślałam, ale sportowy biustonosz wymaga większej kwoty, więc np. 2 z tych "nagród" planuję zrobić sportowe, a dwie kosmetyczne i tańsze ;) Ale mam zamiar wybrać się do outletu Nike i coś poszukać :)

      Usuń
    2. No i oczywiście dziękuję za wsparcie! :) :*

      Usuń
  9. ja ostatnio w ramach nagrody kupiłam paletkę cieni Sleek - OSS i próbki BB Creamów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OSS mam i uwielbiam, zastanawiam się nad kupnem Storm ;) W sumie wyjdzie taniej niż za lakier Essie/3 Ingloty, więc chyba się opłaca :D Zastanowię się jeszcze ;)

      Usuń
  10. Jak zrzucałam kg to moją najlepszą nagrodą był... Big Milk, którym okazywał się lepszy niż cała szafa Essie :D
    A na serio, to właśnie jakiś koralowy esiak, ja lubię też biżuterię więc pewnie jakieś kolczyki albo wiem!
    Wizyta w Magdalence i siatka lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, ja podczas odchudzania nie jestem aż tak restrykcyjna i od czasu do czasu jakiś smakołyk wpadnie, więc Big Milk nie stanowi dla mnie aż takiej radochy, poza tym to przyjemność połączona z wyrzutami sumienia, więc odpada ;)
      No właśnie myślałam też nad odwiedzeniem Magdaleny, ale obawiam się, że jednak większą frajdę sprawiłby mi Essie ;) Choć zobaczę, może faktycznie kupię sobie ze 3 lakiery np. Bell... A kolczyków mam aż za dość na razie :D

      Usuń
  11. Kilka osób wspomniało o lakierach, też mogę polecić China Glaze i Orly. Mogę podać kilka moich ulubionych, ale nie wiem, na ile pokryją się z Twoimi upodobaniami ;)
    China Glaze - Light as Air, Life Preserver, Fifth Avenue, In the City, Electric Pineapple, LOL, DV8, Starboard, Dorothy who?, Spontaneous...
    Orly - Pure Porcelain (moja miłość), Space Cadett, Ingenue, Nite Owl, Lunar Eclipse, Purple Pleather, Bon Bon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wszystkie sugestie, przyjrzę się im dokładnie i przemyślę :)

      Usuń
  12. Fajny pomysł z tymi nagrodami, może paletka sleek też chyba koło 30zł kosztuje. Ja się nagradzam ciachem, może też raz na jakiś czas można;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że można, ale wolę jednak bardziej materialną nagrodę, niż ciacho, o którym w ciągu jednego dnia zapomnę ;)
      Nad Sleekiem pomyślę, ale na razie chyba mam wystarczająco dużo cieni ;)

      Usuń
  13. Mi radochę daje każdy nowy kosmetyk z pielęgnacji :) Lubię też kupować biżuterię z H&M. Swoją drogą - to sztuczny szmelc, a coraz droższy, więc coraz rzadziej sobie pozwalam :/ Dzisiaj nagrodziłam się ZA NIC lakierem Golden Rose :))

    Ale tak mi się marzą lakiery z droższej półki - OPI, Essie, China Glaze, Orly. Normalnie szkoda mi kasy na taki drogi lakier, ale myślę, że jakbym faktycznie chciałam się porządnie nagrodzić za sukcesy w odchudzaniu to były by to właśnie taki lakier :)

    Możesz też pójść w ciuchy, chociaż jak Ci się rozmiar zmienia to nie ma co szaleć... Uniwersalne są zawsze buty i torebki ;))

    Weź skuś się na ten wymarzony lakier Essie :) Koloru nie doradzę, bo nie znam się. Ale ja bym poszła w jakiś klasyk - nude, czerwienie lub może bordo, które teraz będzie modne? :) To już od Ciebie zależy co tam lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, mnie nowe kosmetyki z pielęgnacji nie sprawiają takiej frajdy ;) Chyba że naprawdę przepięknie pachną.
      Biżuterię z H&M lubię, ale faktycznie - ceny coraz wyższe, a i też ostatnio nic mnie wyjątkowo nie zachwyciło... Pod tym względem coraz częściej wygrywa Parfois, ich biżuterię po prostu uwielbiam :)
      Butów i torebek mam za dość, poza tym to też większa kwota - a ja chcę oscylować ok. 30zł ;)
      Ubrania nie mają sesnu, bo rozmiar ciągle leci w dół, ubraniową nagrodę zrobię sobie po zakończeniu odchudzania, jak będę kupowała wszystko w "ostatecznym" rozmiarze :D
      Z wszystkich propozycji póki co najbardziej spodobał mi się Fifth Avenue China Glaze, tyle tylko, że Chinki można dostać tylko na All i to wychodzi aż 35zł... Dużo jak za lakier, jednak sumienie nie da się tak łatwo na to namówić ;)

      Usuń
  14. Proponuję jakieś perełki z całego asortymentu Essie i najlepsze odcienie Inglota. Jeżeli chodzi o lakier do rzęs i tusz do paznokci, to proponuję kolor #FF3323 z lekką nutką łososia w polewie z nutrii. I łyżworolki.
    Nie wiem co właśnie napisałem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za cenne rady, Greg :P Polewa z nutrii brzmi ciekawie.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam, możesz coś polecić? :)

      Usuń
  16. Ja bym chciała jakiś fajny róż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja róży używam coraz bardziej sporadycznie, poza tym jeden, dwa odcienie wystarczają mi całkowicie, a tyle obecnie mam ;)

      Usuń
  17. W ramach nagród kupuję książki:) Ostatnio są tak drogie, że "bez okazji" szkoda mi wydawać pieniądze, wolę szukać w bibliotekach, ale są pewne 'must have':) Kosmetycznie wybieram rzeczy, które zupełnie nie są mi potrzebne, a sprawiają przyjemność - dodatki do kąpieli i tego typu 'wymysły' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry patent, ja jednak jakoś boję się kupować książki - boję się, że wydam dużo kasy, a potem się rozczaruję :P Wolę pożyczać ;)

      Usuń
  18. Kochana - świetny pomysł :) Może coś z Mac - drogie rzeczy bo drogie, ale chyba warto. Pędzle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomysł zyskał się z aprobatą, sumienie teraz mam jeszcze spokojniejsze ;) MAC kusi, bardzo, ale jednak wolałabym celować w nieco niższy pułap cenowy... Chyba kupię sobie lakier China Glaze, a do czasu następnej "nagrody" może wymyślę coś innego :)

      Usuń
  19. Zapraszamy do siebie :)

    http://myhomeikea.blogspot.com/
    Artykuły sklepu Ikea !!

    UWAGA !!
    Obserwujcie nas uważnie już niedługo konkurs, candy i super nagrody !!

    ZAPRASZAMY !!

    OdpowiedzUsuń
  20. j/ w -idx w Chinki :D
    Ja natomiast mam system nagród z tzw. "grubej rurki" i jak dobiję upragnionych 55kg o sobie kurteczkę full pro do biegania nabęde :] ale! popieram system małych kroczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłam w Chinkę ;) :D
      Ja jak dobiję upragnionych 57kg (choć jak mnie najdzie chrapka to też myślę nad dobiciem nawet do 55-54kg :P ale na razie na spokojnie chcę 57 ;)) to wybieram się na zakupową wymianę szafy :D Ale to nie przeszkadza w tym, żeby w międzyczasie sobie jakieś pierdółki za kilkanaście złotych pokupować jako małe nagrody za małe sukcesy ;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Ano wygrała, ale to nie zmienia faktu, że sugestie nadal chętnie przyjmę :) Planuję się jeszcze kilka razy nagrodzić :D

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad Storm ;)

      Usuń
    2. tez mialam cos ze sleeka zaproponowac.albo elfa. pedzle,paletki,wszystko jest w tych granicach :) ale np mozesz sobie zrobic tak ze co 2,5kg kupisz jedna paletke sleeka,w koncu wszystkie i tak sie przydaja ;)albo wybierz sobie wiekszy cel jak np aparat czy cos i odkladaj do koperty po 30zl jesli nie masz nic na oku,bo na sile tez bez sensu kupowac:)

      Usuń
    3. Teraz zdecydowałam się na lakier China Glaze, ale może nstępnym razem kupię Sleeka :) Wiadomo, nic na siłę, więc gdy nie będę miała nic szczególnego upatrzonego, pieniądze odłożę i na pewno nie zginą :) Dziękuję za rady!

      Usuń
  23. Jeśli tylko gdzieś jeszcze znajdziesz, serdecznie polecam Ci odcień Essie Camera. A jeśli nie, Watermelon jest chyba najbardziej znany i spisuje się też świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za rady :) Na jesień nie mam zbytnio ochoty na tak żywe odcienie, ale w przyszłości nie wykluczam, że je kupię :)

      Usuń

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi opiniami! :)Odpowiedzi na pytania zamieszczone w komentarzach będę zamieszczać pod tym samym postem!
Wszystkie reklamy oraz komentarze "zapraszające" będą usuwane.