5 listopada 2011

Joanna - Styling Effect - Guma do kreatywnej stylizacji włosów + malutka zapowiedź ;)

Niemal całe gimnazjum (i ostatnie klasy podstawówki) przechodziłam w krótkiej, potarganej fryzurze - moja najkrótsza fryzura miała ok. 5cm długości, o ile dobrze pamiętam. Wtedy bardzo dobrze czułam się w takim uczesaniu - to był mój okres buntu przeciw całemu światu ;). Wtedy również moim ulubionym kosmetykiem była guma do kreatywnej stylizacji włosów marki Joanna. Obecnie, po 3 latach noszenia długich włosów, mam włosy do ramion, ale są mocno wycieniowane na całej długości i znów chciałam je trochę nastroszyć. Z chęcią wróciłam do stosowania tej pamiętnej gumy do włosów po jakichś pięciu latach rozłąki ;).



Pierwszym skojarzeniem i ogromnym plusem tego produktu, jest jak dla mnie zapach. Nie potrafię go określić, ale wręcz go uwielbiam. Pachnie podobnie, jak wiele dobrych fryzjerskich kosmetyków. Na włosach zapach znika, ale kiedy odkręcam opakowanie, zapach jest mocno wyczuwalny.



Gumę otrzymujemy w beżowawym opakowaniu. Jest to niski, okrągły słoiczek o dość dużej średnicy, wykonany z solidnego plastiku. Wedlug mnie słoiczek to jedyna możliwa forma opakowania jeśli chodzi o gumę do włosów, ale ten jest wyjątkowo wygodny - gdyby był wyższy, trudno by było wydostać produkt z opakowania. Konsystencja jest gęsta, nieco klejąca i... gumowata ;) Mam nadzieję, że na przedostatnim zdjęciu dobrze to widać.



Z ilością gumy trzeba uważać. Ja delikatnie przykładam palce dłoni do powierzchni gumy, nabierając niedużą ilość produktu. Następnie rozcieram ją w obydwu dłoniach i wsuwam między włosy, jakby od spodu. Wichrzę w ten sposób górną partię włosów, a resztką, która zostaje mi na palcach, układam i przygładzam grzywkę. Całość utrwalam jeszcze lakierem do włosów, ale nie jest to konieczne. Guma dość mocno utrwala fryzurę, jednak trzeba uważać z ilością, ponieważ jeśli nałożymy jej za dużo, łatwo o posklejane włosy. Jednak łatwo dojść do wprawy i samemu obrać swój system używania kosmetyku. Guma jest także wydajna, ponieważ do wystylizowania fryzury wystarczy bardzo mała ilość.




Uważam, że guma jest jednym z lepszych kosmetyków do krótkich, nastroszonych fryzur, ale nie tylko. Czytałam wiele razy, że gumę uwielbiają dziewczyny o kręconych włosach, ponieważ guma ładnie utrwala i uwydatnia skręt. Myślę, że za tą cenę naprawdę warto wypróbować (chociaż dla zapachu :D).

Co: Joanna, Styling Effect, Guma do kreatywnej stylizacji włosów
Ile: ok. 8 zł / 100 g
Jak: 7,5 / 10

PS: Pod ostatnią notką dostałam rekordową jak na razie liczbę komentarzy - 19, liczba obserwatorów wielkimi krokami zbliża się do 100, a liczba wyświetleń bloga do 10 000, za co Wam ogromnie dziękuję! Kiedy tylko liczba obserwatorów dobije setki, a pieniądze za stypendium znajdą się na moim koncie, przygotuję dla Was małą niespodziankę w ramach podziękowania za obecność :) A już w poniedziałek pierwszy post z serii Czerwień w każdej postaci!

8 komentarzy:

  1. Ja ją UWIELBIAM!!! I stosuję nieprzerwanie od kilku lat. Nie trafiłam dotychczas na nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam gume z Joanny taka niebieska w czarnym opakowaniu, chyba inna seria:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie używam takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  4. to odważna jesteś :) ja najkrótsze włosy miałam do brody, a teraz choduje je żeby były za łopatki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś używałam takich rzeczy, jak się bawiłam w męczenie włosów lokówką ^^ A teraz stoi - wosk, guma, pianka, lakier... I nie wiem co z tym zrobić ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tę gumę (chyba ze dwa razy) i rzeczywiście spisywała się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja mama ją ma, dobrze znam ten zapach, wiem o czym piszesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ją zawsze u siebie w kosmetyczce, mam krótkie włosy, asymetrię i jest naprawdę świetna;))

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi opiniami! :)Odpowiedzi na pytania zamieszczone w komentarzach będę zamieszczać pod tym samym postem!
Wszystkie reklamy oraz komentarze "zapraszające" będą usuwane.