17 lipca 2013

NOTD: Bell Air Flow - 712 - moja ulubiona miętka i przy okazji jedna z ulubionych serii lakierów :)

Dzisiaj zdjęcia miętuska, który nosiłam kilka dni temu i pokazywałam go Wam już nawet chyba więcej niż raz na Instagramie.


Mięta zapanowała już chyba 2 lata temu, ale ja długo podchodziłam do niej sceptycznie. Aż w końcu, wiosną rok temu, zapragnęłam kupić sobie miętowy lakier. Weszłam  do małej drogerii koło uczelni i wybrałam to cudo - Bell Air Flow 712. Pomijając kolor, który bardzo trafia w moje gusta, lakier sam w sobie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył!


Kolor to mięta, jak dla mnie idealnie na granicy zieleni i niebieskości, choć może z minimalną przewagą na stronę zieleni. Zdjęcia dobrze go oddają. Uwielbiam ten kolor - po prostu. Zawsze, gdy nie wiem, jak pomalować paznokcie, sięgam po ten odcień i zawsze mi się podoba.


Formuła lakieru jest świetna. Według mnie ma idealną konsystencję, która nie uległa zmianie mimo upływu ponad roku od otwarcia. Nakłada się bezproblemowo, bez smug i prześwitów, nie rozlewa na skórki. 2 warstwy w 100% wystarczają. Buteleczka jest ładna, choć moja już dużo przeszła i nadruki się z niej zdarły - ale to nie moja wina, lakier odbył podróż do Paryża z moją siostrą i czuję, że wędrował w kosmetyczce z pilnikiem do paznokci :P.


Lakier jest też wydajny - niektórymi markami pomaluję paznokcie 2 razy i nie ma pół buteleczki, ten mam ponad rok, maluję się nim b. często, a on jest i jest ;). Pędzelek jest także bardzo wygodny, spłaszczony i równo ścięty.


Ten lakier należy do serii Air Flow, ale mam także lakier z serii Glam Wear (swatche tutaj - matko, ale ja wtedy miałam paznokcie! :x lepiej nie patrzeć :P) i wiem jedno - uwielbiam lakiery Bell! Mam tylko te dwa odcienie, ale obydwa należą do moich ulubieńców - są tanie, śliczne, pędzelek, krycie i konsystencja to niemal ideały. Chcę więcej :).

40 komentarzy:

  1. Mi te lakiery jakoś nie chcą schnąć, mam dwa, zakupione w biedronce :P
    Powiedz mi co Ty robisz, że masz taką genialną płytkę i zadbane skórki? Też takie chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, może te Biedronkowe są felerne? :P Ja mam dwa kupione w drogerii i obydwa są świetne, choć też fakt, ja zawsze używam topów przyspieszających schnięcie ;)
      O tym, co robię, będzie niedługo post :D Obecny stan to w 99% zasługa olejowania <3

      Usuń
  2. kolorek ładny a Twoje paznokcie boskie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :D Miesiące ciężkiej pracy ;)

      Usuń
  3. bardzo ładny kolor, mam jeden lakier z tej serii- szary i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kolor przepiękny ;) ja mam jeden lakier z tej serii, nudziak... i go uwielbiam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bell udały się te lakiery :)

      Usuń
  5. Śliczny lakierek i śliczne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedactwo, dostało się pod pilnik :D Tak na serio, też mam ten lakier i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja siostra! :P Moje lakiery mieszkają grzecznie w toaletce, a jak już ze mną wędrują, to w bezpiecznym miejscu, z dala od pilnika ;)

      Usuń
  7. Co tak lakier, Twoje paznokcie wymiatają! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, dziękuję! Nie sądziłam, że zbiorą aż tyle komplementów, ech :) Czym prędzej postaram się więc przygotować post o pielęgnacji.

      Usuń
  8. kolor rzeczywiście ładny :D super masz pazurki :P

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny jest ten kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor :) Też lubię tą serie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też bardzo lubię te lakiery, mam ponad 20 buteleczek na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam podobny kolorek z chic colour, a lakiery bell równiez uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kolor :) Jeżeli trafię go w Biedronie to się skuszę :D Do tej pory nie wiedziałam jak z ich jakością, więc wolałam nie ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny kolorek :) Przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne pazurki :) Kolor fantastyczny! Przeglądałam ostatnio szafkę Bell w Naturze, ale nie natknęłam się na tą miętkę niestety :( A też bardzo lubię takie odcienie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Poluj, poluj, bo jest tego warta :)

      Usuń
  17. Ja uwielbiam miętę Inglot nr 315. ;) Kolor perłowy, więc nie każdemu koniecznie się musi podobać, jednak to moja wielka miłość. ;)

    Wydaje mi się, że twój lakier to bardziej turkus, niż mięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ma nuty turkusu, ale dla mnie to jednak zdecydowanie mięta - kolor jest mocno rozbielony, dla mnie turkus jest kolorem bardzo intensywnym, ale oczywiście nazewnictwo to kwestia względna :)

      Usuń
  18. Kolorek lakieru wprost rewelacyjny. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. no proszę, to Twoja ulubiona seria, a ja ciągle podchodzę do tych AirFlowów jak... kot do jeża ;) bo Bell do tej pory nie kojarzył mi się wcale ze świetną jakością. ale zachęciłaś mnie, już nie mam stracha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bardzo z tymi lakierami polubiłam i w sumie nie spotkałam się jeszcze ze złą opinią, więc polecam :)

      Usuń
  20. Bardzo modny kolorek! I ładny kształt paznokcia. Ja sama też jestem wielką fanką tych lakierów Bell , mam całą kolekcję- a się pochwalę ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam serdecznie do dzielenia się swoimi opiniami! :)Odpowiedzi na pytania zamieszczone w komentarzach będę zamieszczać pod tym samym postem!
Wszystkie reklamy oraz komentarze "zapraszające" będą usuwane.