Znów zniknęłam, znów mam winowajcę - tym razem praca licencjacka... Jutro jednak mam zamiar oddać drugi rozdział, a wtedy pozostaje już "tylko" trzeci - do którego, przypominam, będę Was potrzebować ;). W kwietniu na blogu pewnie pojawi się link do ankiety przeprowadzanej w ramach moich badań blogosfery i współprac, mam nadzieję, że nadal jesteście gotowe pomóc :).
Tymczasem jednak kolejne recenzje produktów Decubal - kolejne dwa bardzo dobre produkty, tym razem myjące - pianka do twarzy i olejek pod prysznic/do kąpieli.
Zacznę od nawilżającej pianki do mycia twarzy, czyli po prostu Decubal Face Wash. Wydaje mi się, że o tym produkcie zrobiło się już nieco głośno, bo chyba większość z recenzujących dziewczyn była z niego bardzo zadowolona, ja również jestem :).
Opakowanie pianki jest dość standardowe jak na pianki do mycia twarzy, ale estetyczne i minimalistyczne. Dzięki przeźroczystej butelce widać, ile jeszcze produktu nam zostało. Pianka ma pojemność 150ml, ale jest bardzo wydajna - stosuję dwie pompki przy każdym demakijażu od około miesiąca, a zużyłam dopiero ok. 1/3 opakowania.
Produkt ma formę pianki, która pozytywnie zaskakuje - nie znika i nie spływa z twarzy w niewiadomych okolicznościach, jest dość gęsta i bardzo fajnie myje się nią twarz, daje takie aksamitne uczucie na skórze. Ten produkt też faktycznie jest właściwie bezzapachowy, może odrobinę wyczuwalna jest jakaś delikatna nuta, ale nie jest to zapach ani trochę narzucający się, bo nawet nie potrafię go przywołać w głowie.
I najważniejsze, czyli samo działanie - do umycia twarzy używam dwóch pompek produktu, co całkowicie wystarcza - być może wystarczyłaby i jedna, ale wolę więcej, niż mniej ;). Dokonuję z jej pomocą demakijażu, zmywając również makijaż oczu.Nie zawsze poradzi sobie z mocniejszym makijażem, ale wtedy pomagam sobie dodatkowym płynem do demakijażu oczu. Pianka nie podrażnia, bardzo dobre myje - naprawdę, zaskakująco dobrze, jak na piankę - skóra po umyciu jest przyjemna i nie mam uczucia ściągnięcia. Nie wiem, czy produkt nawilża, bo zawsze i tak stosuję krem nawilżający, ale na pewno też nie wysusza. Kolejny fantastyczny kosmetyk!
Drugi na dzisiaj kosmetyk to Decubal Shower & Bath Oil, czyli olejek pod prysznic i do kąpieli. Kosmetyk dostajemy w butelce o pojemności 200ml z bardzo wygodnym zamknięciem. Do opakowania dołączona jest mała saszetka z aromatem zapachowym - sam olejek jest całkowicie bezzapachowy, ale możemy dodać do niego saszetkę zapachową o zapachu grejpfrutowym, co ja uczyniłam. Zapach jest delikatny i lekko orzeźwiający.
Olejku można używać dwojako - najpierw przetestowałam go jako dodatek do kąpieli. Niestety, trzeba nalać go dość sporo, zapach szybko się ulatnia, słabo się pieni... Jednak skóra po takiej kąpieli jest wyraźnie nawilżona i dopieszczona.
Pełnię swoich możliwości olejek uwalnia, kiedy stosujemy go jako produkt do mycia ciała. Ślicznie pachnie na skórze (choć zapach nie utrzymuje się po kąpieli), dobrze myje, nałożony na gąbkę wytwarza wystarczającą ilość piany, a co najważniejsze, cudownie otula i nawilża skórę... Bardzo się z nim polubiłam i z chęcią go stosuję, kiedy czuję, że moja skóra jest nieco bardziej przesuszona. Po takim umyciu ciała nie odczuwam już potrzeby nakładania dodatkowych balsamów po kąpieli. Decubal po raz kolejny się wykazał, choć nie wiem, czy kupię olejek ponownie - mimo wszystkich atutów, chyba wolę zwykłe żele pod prysznic.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
8 kwietnia 2013
31 października 2012
Wellness&Beauty - Olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus
Dzisiaj recenzja ostatniego już produktu z rossmannowskiej paczki, a mianowicie olejku do kąpieli. W wakacje i nawet chwilę po ich zakończeniu, korzystałam włąściwie tylko i wyłącznie z prysznica i dopiero w ostatnich dwóch tygodniach zaczęłam korzystać z cudownych, relaksujących kąpieli. Czy olejek z serii Wellness&Beauty od Rossmanna był ich umilaczem? Czytajcie dalej :)
Pełna nazwa produktu brzmi olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus. Otrzymujemy go zapakowany w ładny, zielony kartonik, który mieści przeźroczystą buteleczkę o pojemności 150ml. Muszę przyznać, że strona wizualna produktu mi się podoba - produkt ładnie prezentuje się na wannie i widać, ile go zostało.
Sam olejek ma żółto-zielonkawy kolor i, jak można się spodziewać, oleistą konsystencję. Zapach przypadł mi go gustu, jest nieco orzeźwiający, ale przy tym też realksujący - faktycznie czuć w nim trawę cytrynową, bambus chyba też ;). Po dodaniu olejku do wody zapach jest wyraźnie wyczuwalny, jednak wraz z upływem kąpieli, słabnie coraz bardziej.
Po wlaniu do wanny 2 nakrętek (jak zaleca producent), na wodzie tworzy się malutka piana. Pływa ona na powierzchni wody i z czasem zanika, nie jest to na pewno "hollywoodzki" typ. Zapach, tak jak pisałam, staje się od razu wyczuwalny, ale nie nachalny i wraz z upływem czasu znika. Jeśli chodzi o działanie olejku na skórę, nie zauważyłam kolosalnej różnicy, ale nie jest źle. Podczas kąpieli czuję, że moja skóra jest lekko natłuszczona. Po umyciu się żelem i gąbką jednak wrażenie całkowicie znika. Po kąpieli nie widać już żadnych efektów działania olejku, choć wydaje mi się, że moja skóra jest nieco mniej ściągnięta niż w przypadkach, gdy kąpię się bez olejku.
Podsumowując, jest to całkiem przyjemny produkt. Ładnie, relaksująco pachnie i czuć go na skórze w chwili kąpieli. Jednak do minusów należy jego wydajność - do każdej kąpieli idą min. 2 nakrętki, co sprawia, że olejku starczy pewnie na ok. 5-7 kąpieli. Jego cena wynosi 8,99zł, co krótko mówiąc, moim zdaniem się nie opłaca. Lepiej za tą cenę kupić sól czy płyn do kąpieli, które starczą nam na dłużej.
PS: Raz użyłam tego olejku do masażu i spisał się fajnie :).
Pełna nazwa produktu brzmi olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus. Otrzymujemy go zapakowany w ładny, zielony kartonik, który mieści przeźroczystą buteleczkę o pojemności 150ml. Muszę przyznać, że strona wizualna produktu mi się podoba - produkt ładnie prezentuje się na wannie i widać, ile go zostało.
Sam olejek ma żółto-zielonkawy kolor i, jak można się spodziewać, oleistą konsystencję. Zapach przypadł mi go gustu, jest nieco orzeźwiający, ale przy tym też realksujący - faktycznie czuć w nim trawę cytrynową, bambus chyba też ;). Po dodaniu olejku do wody zapach jest wyraźnie wyczuwalny, jednak wraz z upływem kąpieli, słabnie coraz bardziej.
Po wlaniu do wanny 2 nakrętek (jak zaleca producent), na wodzie tworzy się malutka piana. Pływa ona na powierzchni wody i z czasem zanika, nie jest to na pewno "hollywoodzki" typ. Zapach, tak jak pisałam, staje się od razu wyczuwalny, ale nie nachalny i wraz z upływem czasu znika. Jeśli chodzi o działanie olejku na skórę, nie zauważyłam kolosalnej różnicy, ale nie jest źle. Podczas kąpieli czuję, że moja skóra jest lekko natłuszczona. Po umyciu się żelem i gąbką jednak wrażenie całkowicie znika. Po kąpieli nie widać już żadnych efektów działania olejku, choć wydaje mi się, że moja skóra jest nieco mniej ściągnięta niż w przypadkach, gdy kąpię się bez olejku.
Podsumowując, jest to całkiem przyjemny produkt. Ładnie, relaksująco pachnie i czuć go na skórze w chwili kąpieli. Jednak do minusów należy jego wydajność - do każdej kąpieli idą min. 2 nakrętki, co sprawia, że olejku starczy pewnie na ok. 5-7 kąpieli. Jego cena wynosi 8,99zł, co krótko mówiąc, moim zdaniem się nie opłaca. Lepiej za tą cenę kupić sól czy płyn do kąpieli, które starczą nam na dłużej.
PS: Raz użyłam tego olejku do masażu i spisał się fajnie :).
4 września 2012
Nowa współpraca - marki własne Rossmann! Czyli coś, co tygryski lubią najbardziej :)
Ze wszystkich sieciowych drogerii jestem największą zwolenniczką Rossmanna. Lubię go za duży asortyment, ale cenię też bardzo jego marki własne, czyli m.in. - Isana, Alterra, Babydream, For Your Beauty, Wellness&Beauty - na początku podchodziłam do nich bardzo sceptycznie, ale kiedy przetestowałam parę z nich, obawy szybko zniknęły. Obecnie używam sporo produktów tych marek, ale jest wiele, które ciągle czekały w kolejce do testów, na jakiejś odległej zakupowej liście.
Dlatego też niezmiernie ucieszyła mnie wiadomość od Pani Moniki, która zaproponowała mi w ramach współpracy testowanie kosmetyków właśnie rossmannowskich marek własnych. Z chęcią przystałam na tą propozycję i w ten oto sposób dziś rano zawitał do mnie kurier. W paczce znalazło się sporo skarbów, zresztą, popatrzcie same:
Od dziś biorę się za ostre testy, żeby za jakiś czas móc podzielić się z Wami recenzjami tych produktów. Kilka z nich zdążyłam użyć już dzisiaj (szampon, żel pod prysznic, masło do ciała) i bardzo przypadły mi do gustu. Na razie nie powiem nic więcej, a Was zostawiam ze zdjęciami promocyjnymi i opisami produktów, które dane mi będzie testować :)
Alterra szampon Biotyna i Kofeina: przeznaczony jest do włosów zniszczonych i osłabionych, które wymagają intensywnej regeneracji. Dzięki zawartości prowitaminy B5 oraz biotyny pielęgnuje i wzmacnia włosy. Pobudzająca kofeina i nasiona guarany zapewniają im natomiast dawkę witalności, miękkość i sprężystość. Kosmetyk nie zawiera sztucznych frakcji pieniących. Posiada delikatnie kawowy zapach. Szampon idealnie sprawdzi się jako pielęgnacyjna baza pod odżywkę.
Cena: 9,49 zł/ 200 ml
Cena: 9,49 zł/ 200 ml
Alterra żel pod prysznic Kwiat Neroli i Bambus: nie tylko łagodnie pielęgnuje skórę w czasie kąpieli, ale również rozpieszcza zmysły lekko owocowym zapachem egzotycznego kwiatu neroli i odżywczego bambusa. Żel posiada lekką konsystencję, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się go na ciele. Jego systematyczne stosowanie powoduje, że skóra staje się wyraźnie gładka i miękka w dotyku. Co istotne - kosmetyk nie zawiera syntetycznych barwników, substancji konserwujących oraz silikonów i parafiny.
Cena: 7,99 zł/ 250 ml
Cena: 7,99 zł/ 250 ml
Isana krem do rąk Kwiat Pomarańczy: sprawdzi się w sytuacji, gdy twoje dłonie są suche, a skóra utraciła elastyczność. Masło kakaowe, pantenol i gliceryna zawarte w kremie zapewnią idealną pielęgnację i regenerację skóry. Aksamitna konsystencja kosmetyku gwarantuje szybkie wchłanianie, a jednocześnie nie pozostawia tłustej powłoki. Dodatkowo krem posiada bardzo subtelny zapach z delikatną nutą pomarańczy, który jeszcze długi czas po zastosowaniu utrzymuje się na skórze.
Cena: 4,99 zł / 100ml
Cena: 4,99 zł / 100ml
Wellness&Beauty olejek do kąpieli trawa cytrynowa i bambus: skondensowana dawka lipidów intensywnie natłuszcza naskórek, chroniąc go przed wysuszeniem. Po zastosowaniu preparatu skóra odzyska miękkość i aksamitną gładkość. Dodatkowo dzięki gęstej konsystencji kosmetyk jest bardzo wydajny. Dzięki olejkowi przygotujesz kąpiel, która oczaruje orzeźwiającym i orientalnym zapachem trawy cytrynowej i delikatną nutą bambusa.
Cena: 8,99 zł / 150 ml
Cena: 8,99 zł / 150 ml
Isana krem do ciała z Masłem Shea i Kakao: zawarte w nim masła shea i kakaowe oraz olej kokosowy zapewniają kompleksową pielęgnację suchej skóry. Witamina E oraz pantenol zaś skutecznie nawilżą i odżywią nawet najbardziej wymagający naskórek. Dzięki lekkiej konsystencji krem dokładnie rozprowadza się na całym ciele, nie pozostawiając tłustej warstwy. Po zastosowaniu kosmetyku przyjemny i subtelnie słodki aromat kakao jeszcze przez dłuższy czas utrzymuje się na skórze.
Cena: 9,99 zł/ 500ml
Cena: 9,99 zł/ 500ml
Wellness&Beauty sól do kąpieli fiołek i czerwona koniczyna oraz Wellness&Beauty sól do kąpieli mak i kwiat pomarańczy: drobne kryształki soli z wartościowymi minerałami sprawią, że każda kąpiel zamieni się we wspaniałą ucztę dla ciała i zmysłów. Wystarczy dodać odrobinę pod strumień wody, aby poczuć zdecydowany, lecz przyjemny i kojący aromat. W zależności od nastroju możemy wybrać sole, które zabarwią wodę na: nastrojowy, liliowy bądź ciepły oranżowy kolor. Po kąpieli intrygujący, egzotyczny zapach jeszcze długo utrzymuje się na skórze.
Cena: 3,29 zł/ saszetka 80g
Cena: 3,29 zł/ saszetka 80g
Czy Wy też jesteście takimi zwolenniczkami Rossmanna i jego marek, jak ja? Macie swoje ulubione produkty?
Jeśli któryś z wymienionych wyżej produktów wyjątkowo Was zainteresował, piszcie, postaram się uwzględnić Wasze uwagi w kolejności pisania recenzji :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















