Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą treningi. Pokaż wszystkie posty

10 sierpnia 2013

Moja nowa treningowa miłość - Focus T25 by Shaun T

Ostatnio zrobiło się odrobinę głośniej na temat treningu, jakim jest Focus T25 stworzony przez Shauna T (to ten od Insanity), ze "stajni" Beachbody. Gdy tylko trafiłam na ten trening, od razu poczułam, że "to jest to" i przystąpiłam do działania.

Źródło: http://howdoigetfit.com/programs/focus-t25-shaun-t-s-new-program/

W tym roku ruszyłam z aktywnością fizyczną w kwietniu - zaczęłam biegać. Dopiero w lipcu dołączyłam do tego trening siłowy, co drugi dzień wykonując No more trouble zones uwielbianej przeze mnie Jillian. Dieta była niezła, ale często zwalałam naprawdę małymi grzechami - a to kawa mrożona, a to lód na deser, a to ciasto... niestety. Efektów na wadze więc nie odczułam, choć zarysowały mi się znów niektóre mięśnie (hello, biceps!).

Ostatnio upały jednak mocno dały w kość. Moje bieganie mocno ucierpiało na systematyczności. Jestem wyczerpana gorącem, bieganie nawet wieczorem wydaje mi się katorgą i nie biegałam już 2 tygodnie. Trochę żałuję, ale po prostu chyba potrzebuję małej przerwy.

Teraz kilka słów o samym Focus T25. Podstawowe fazy programu to Alpha i Beta - każda z nich to 5 tygodni treningów. Osobno funkcjonuje także etap Gamma - trzeci, który chyba trwa krócej, ale niestety nie ma go jeszcze na Chomiku... Każdy tydzień wygląda tak samo - 5 filmików (i dni) treningowych + 6-ty streching. Ćwiczymy od poniedziałku do piątku, w sobotę jest dzień odpoczynku i pomiarów, a w niedzielę streching. W piątek wykonujemy 2 treningi jednego dnia. Co mnie tak zachęciło do tego treningu? To, że jest to jedynie 25min na maksymalnych obrotach!

Początkowo miałam do tego sceptyczne podejście, ale po chwili zastanowienia, gdyby wziąć wszystkie programy treningowe, jakie do tej pory robiłam - Jillian czy Chodakowskiej - w sumie nigdy nie ćwiczyłam tam 25min na maksymalnych obrotach. Owszem, bywały ciężkie momenty, ale stanowiły one max 25min treningu (może jedynie Killer Chodakowskiej góruje trochę nad innymi pod względem intensywności). Tak to bywało ciężko, nawet bardzo, ale nigdy przez całość treningu. Z kolei Insanity - które jest totalnym szaleństwem - zawsze mnie przerażało i nigdy nie podjęłam się zadania. 40-60min na maksymalnych obrotach brzmi dla mnie jednak zabójczo. Tak więc doszłam do wniosku, że może jednak jest prawda w tym, co mówi Shaun T i 25-minutowy trening może się równać 60-minutowemu treningowi. Bo nie znam żadnego treningu (poza Insanity), który przez chociaż 25 minut bez przerwy utrzymywałby moją wydolność na poziomie maximum, za to Focus T25 potrafi to zrobić.

Tak kończy się u mnie niemal każdy trening... :P

Obecnie kończę drugi tydzień Focusa. I uwielbiam to! Treningi są krótkie i bardzo różnorodne - zawierają zarówno ćwiczenia siłowe (wykorzystujące ciężar ciała, a w fazie Beta i Gamma także hantle lub taśmy) jak i aerobowe, a więc ciężko się nimi znudzić. To tylko 25 minut, podczas których dajesz z siebie wszystko i masz poczucie spełnionego obowiązku. Po tych ćwiczeniach jestem zmachana i mokra jak po żadnych innych treningach. Z przyjemnością wykonam obydwie fazy i o ile tylko wpadnie w moje ręce, także fazę Gamma. Ponadto to, co bardzo mi się podoba, to to, że każde z ćwiczeń wykonujemy przez ok. 30 sekund, powoli budując intensywność i trudność (np. wykroki 30 sek, wykroki z podskokiem 30sek, wykroki z podskokiem i dotknięciem kolana 30 sek, wykroki z podskokiem i dotknięciem podłogi 30 sek i analogicznie z budowaniem trudności np. w przysiadach, joggingu czy pajacykach). Na ekranie mamy pasek wyświetlający czas do końca treningu, a także do końca danego ćwiczenia. To naprawdę pomaga wytrwać i nie poddawać się.

Treningi w fazie Alpha:
- Cardio - jak nazwa wskazuje, czyste cardio przez 25min bez chwili wytchnienia, chyba najcięższy trening jak dla mnie
- Speed 1.0 - intensywny, szybki trening cardio przeplatany przerwami na streching
- Total Body Circuit - wszystko naraz, dużo ćwiczeń siłowych, trochę cardio, mnóstwo ćwiczeń w pozycji plank
- Ab Intervals - skupienie na rzeźbieniu mięśni brzucha z przerwami na cardio
- Lower Focus - skupienie na dolnych partiach ciała, siłowe przeplatane cardio
- Streching

Treningi w fazie Beta - tej fazy jeszcze nie ćwiczyłam, więc o typie treningów mogę wnioskować tylko z nazw, tutaj jednak zdecydowanie więcej nacisku idzie na siłowe, niż na cardio - trochę w przeciwieństwie do fazy Alpha:
- Core Cardio
- Speed 2.0
- Rip't Circuit
- Dynamic Core
- Upper Focus
- Streching

Postawiłam też na naprawdę dobre odżywianie i pilnowanie się. Nie będę sobie psuć jadłospisów jednym grzeszkiem w ciągu dnia. Ruszyłam na maksa od poniedziałku (pierwszy tydzień Focusa spędziłam w domu rodzinnym Narzeczonego, Teściowa zadbała, żebyśmy nie głodowali... ;)). Póki co jestem z siebie dumna i mam nadzieję, że tak zostanie :). Focus T25 skończę w okolicach moich urodzin - 21 października - i do tego czasu mam zamiar naprawdę mocno się pilnować i dobrnąć nareszcie do końca mojej odchudzaniowej przygody, robiąc sobie prezent urodzinowy :). Focus T25 będzie chyba pierwszym programem treningowym po 30 Day Shred, od którego zaczynałam, jaki planuję ukończyć w pełni trzymając się planu. A później kto wie, może odważę się w końcu zmierzyć z Insanity?

O efektach Focus T25 na pewno jeszcze napiszę!