Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topcoat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topcoat. Pokaż wszystkie posty

4 października 2013

NOTD: Inglot 874 + Wibo Wow Effect Matte Glitters 02

Jakoś już tak mam, że koniec sesji na studiach celebruję zakupami ciuchowymi, a początek nowego roku akademickiego - droższym lakierem do paznokci ;). Ostatnio pałam uwielbieniem do paznokci nude, więc postanowiłam kupić sobie nudziaka idealnego. Padło na Inglot 874. A w ramach jeszcze małego "pocieszenia" podczas pierwszego tygodnia zajęć dokupiłam sobie 2 lakiery Wibo i słynne "tatuaże" z Maybelline, co widziały te z Was, które śledzą mnie na Instagramie lub Facebooku. Jeden z lakierów to nowość od Wibo, z serii Wow Effect Matte Glitters o numerku 2. 



Lakiery Inglota zna chyba każda z nas. Konsystencja jest raczej rzadka, ale nie rozlewa się za bardzo. Pędzelek dość mały i wąski, okrągły w przekroju. Lakier rozprowadza się bez większych problemów, ale niestety... ma małe tendencje do smużenia i pełne krycie daje dopiero przy trzech warstwach, a oczekiwałam krycia przy dwóch. No trudno. Trwałości nie oceniam, bo lakier nadal noszę, a poza tym na szczęście u mnie ostatnio prawie każdy lakier się b. dobrze trzyma ;).


Kolor to jak dla mnie idealny nude. Lakier o kremowym wykończenu, w odcieniu kremowego beżu przełamanego dosłownie odrobinką szarości, za to z nieco większą odrobiną delikatnego różu. Całość wydaje się mleczna, nieco rozbielona.


Nowość od Wibo, matowy brokatowy topcoat w kolorze 2, to nic innego jak flejksy zatopione w matowym topcoacie. Kupiłam bo, bo wydawał mi się idealnie "mroźny i śnieżny", w sam raz na zimę. Flejksy mienią się na różowo-błękitno-fioletowo, co potęguje zimowy efekt. Topcoat daje subtelne wykończenie, bardzo trudne do uchwycenia na zdjęciach, ale podoba mi się :).