Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patyczki higieniczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patyczki higieniczne. Pokaż wszystkie posty

21 lutego 2014

Kilka słów o wacikach i patyczkach od Cleanic, czyli niby nic, a jednak coś


Waciki i patyczki kosmetyczne to produkty, których każda z nas zużywa dziesiątki. Zwykle nie piszemy o nich recenzji, no bo i po co - te produkty niby nie różnią się zbytnio między sobą... a jednak różnice bywają i to dość znaczące. Sama nie cierpię wacików, które się rozwalają i pozostawiają kłaczki podczas używania. Lubię te rowkowane, bo mam wrażenie, że lepiej zbierają produkt, niezależnie od tego, czy zmywam makijaż czy paznokcie.

22 września 2013

Demakijażowi pomocnicy od Cleanic, czyli chusteczki do demakijażu, płatki i patyczki kosmetyczne

Podczas tegorocznych wakacji nie wyjechałam nigdzie na dłużej. W sierpniu pojechaliśmy na jakiś tydzień do domu rodzinnego Narzeczonego na mały zjazd rodzinny, a w zeszłym tygodniu była mała powtórka ;). Zwykle wtedy mam dni wolne od makijażu, ale tym razem nadarzyło się kilka okazji - 2 wesela i spotkania ze znajomymi - wobec czego musiałam zabrać ze sobą coś, co pomoże mi w demakijażu.


Ucieszyłam się, że w końcu nadarzy się okazja do przetestowania chusteczek do demakijażu Hydro Fromula od Cleanic. Wg producenta chusteczki oczyszczają, nawilżają i poprawiają kondycję skóry. W opakowaniu znajdziemy 10 sztuk. Wszystkie są dobrze, ale nie przesadnie nasączone płynem do demakijażu.


Same chusteczki wykonane są z dość miękkiego, niedrącego materiału. Mają standardową wielkość mniej-więcej chusteczki higienicznej. Jedna chusteczka wystarcza mi do wykonania całego demakijażu tyle, że nie jest to demakijaż perfekcyjny... Zwykle składałam chusteczkę na cztery i tak złożoną przykładałam do oka na kilkanaście sekund, ale nawet długie przytrzymywanie przy oku nie sprawiło, żeby makijaż zszedł bez walki. Później zaczyna się pocieranie, pocieranie i jeszcze raz pocieranie, a makijaż i tak nie jest domyty w 100%. Nie mówię tu nawet o makijażu wieczorowym czy eyelinerze, ale chusteczki mają problem z domyciem czarnej kredki i tuszu do rzęs... niestety. Na wyjazd zapomniałam żelu do mycia twarzy, ale na szczęście przydługawa walka z chusteczką plus mycie twarzy wodą dało radę usunąć makijaż, skóra wokół oczu była jednak mocno podrażniona... Nie była to wina samego płynu, bo on np. nie piekł mnie w oczy, ale sama tekstura chusteczki nawet bez mocnego pocierania, podrażniała moje oczy. Niby miękka, ale jednak przy bliskim kontakcie, okazywała się nieco szorstka.

Dla mnie te chusteczki to rozwiązanie czysto awaryjne, w dodatku raczej do zmywania jak najlżejszych makijaży. Z lekkim podkładem, cieniem do powiek i tuszem, może by dała radę, ale wolę jednak sprawdzone kosmetyki i zwykłe waciki.


Pozostali pomocnicy od Cleanic to płatki kosmetyczne Silk Effect oraz patyczki higieniczne do dokładnego oczyszczania (ponoć polecane przez profesjonalistów). Z tymi płatkami kosmetycznymi miałam do czynienia jeszcze zanim dostałam je w ramach współpracy. Płatki na jednej stronie mają na sobie prążki, co bardzo lubię, ale brzeg nie jest w żaden sposób wzmocniony. Waciki są bardzo miłe w dotyku i z pozoru nie zostawiają kłaczków, ale niestety bardzo łatwo o ich rozwarstwienie i wtedy kłaczki już są... Przy demakijażu sprawdzają się całkiem fajnie, ale już np. do zmywania lakieru z paznokci wolę mocniejsze waciki. Poza tym waciki mają posiadać ponoć proteiny jedwabiu, jednak nie widzę żadnej różnicy pomiędzy nimi a zwykłymi bawełnianymi płatkami. Są w porządku, ale jednak wolę już np. waciki z Biedronki.


Co do patyczków higienicznych, te są całkiem fajne. Patyczków używam głównie przy korekcie makijażu. Te wyróżnia to, że jedna z końcówek ma w sobie rowki, które mają pomóc w dokładniejszym oczyszczeniu. Dla mnie ta końcówka nie różni się zbytnio od drugiej ;). W samych patyczkach jednak na zdecydowany plus jest fakt, że "watka" mocno trzyma się patyczka i jest dość mocno zbita, a w efekcie nie zsuwa się i nie kłaczy. Można precyzyjnie wytrzeć np. rozmazany tusz, bez obaw, że wacik zsunie się z patyczka, jak to bywa przy niektórych produktach tego typu. Patyczki oceniam więc bardzo dobrze, choć sama czekam aż zużyję swoje zapasy i kupię sobie precyzyjne patyczki z wąską końcówką ;).