Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusteczki odświeżające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusteczki odświeżające. Pokaż wszystkie posty

4 września 2013

Perfumowane chusteczki odświeżające z płynem antybakteryjnym od Cleanic

Mokre chusteczki zamiennie z żelem antybakteryjnym to niezbędne produkty w chyba każdej damskiej torebce. Niestety nie mam dostępu do Bath and Body Works, gdzie żele antybakteryjne kuszą cudownymi zapachami i zwykle jestem skazana na lekko śmierdzące alkoholem żele mniej znanych marek. Cleanic w swojej ofercie ma natomiast chusteczki odświeżające z płynem antybakteryjnym, które mają zdecydowanie oryginalne zapachy i wychodzą na przeciw kobiecym potrzebom :).


Chusteczki dostajemy w małym, kolorowym opakowaniu, które z pewnością zmieści się do każdej torebki, nawet kopertówki. Opakowanie zawiera 15 chusteczek. Chusteczki są bardzo dobrze nawilżone i jedna spokojnie wystarczy do odświeżenia obydwu rąk. Ręce po użyciu nie lepią się, nic się nie klei. Po chwili dłonie są suche i można wrócić do działania.

Chusteczki występują w dwóch wariantach zapachowych: Pure&Glamour (różowe) oraz Clean&Chic (fioletowe). I właściwie atut tych chusteczek, jakim jest zapach, jest równocześnie ich największym minusem, moim zdaniem. Same zapachy są dość ładne, wg producenta to chusteczki z nutą zmysłowych, kobiecych perfum. Clean&Chic na opakowaniu mają cytrynę i kwiat orchidei, zapach jest więc kwiatowy z orzeźwiającą cytrusową nutą. Wersja Pure&Glamour na opakowaniu ma kokos i również kwiat orchidei. Chusteczki pachną kwiatowo i zdecydowanie słodko, choć kokos nie jest dla mnie wyraźnie wyczuwalny.

Zapachy same w sobie bardzo mi się podobają, mogłabym mieć takie mgiełki do ciała, ale gdy używam chusteczek, zapach staje się zbyt natarczywy i zdecydowanie za długo utrzymuje się na dłoniach. Przeszkadza mi to, ponieważ chusteczek używam głównie przed posiłkami jedzonymi poza domem, kiedy nie mogę umyć rąk w łazience. Chusteczki użyte w knajpce czy restauracji rozsiewają zapach na całą okolicę, co innym osobom, jak i mnie samej, może przeszkadzać w jedzeniu. Raz użyłam ich przed zjedzeniem kebaba i niestety, zamiast pieczonego kurczaka, czułam zapach perfum. Gdy użyjemy chusteczek, zapach naszych perfum zostaje natychmiast przyćmiony zapachem chusteczek, a wszyscy ludzie wokół (np. w autobusie) rozglądają się za źródłem tak intensywnego zapachu. Tak więc sama idea bardzo mi się podoba, ale intensywność zapachu jest dla mnie jednak zdecydowanie za duża.